Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poradnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poradnik. Pokaż wszystkie posty

DIY: Party Time - Jak zorganizować najlepsze przyjęcie

Uwielbiam organizować przyjęcia. Taka forma spędzania czasu z przyjaciółmi moim zdaniem, jest o wiele ciekawsza niż wyjście do kina, czy na zakupy, chociaż wymaga wiele wysiłku i zaangażowania. Postanowiłam zebrać wszystkie moje przemyślenia i podpowiedzieć jak zorganizować przyjęcie, którego Twoi przyjaciele nie zapomną na bardzo długo!




To od czego zacząć?


Stwórz tematykę. Przyjęcia tematyczne są najlepiej wspominanymi zabawami, ponieważ na takich nie ma czasu na zastanawianie się "co tu możemy porobić, bo pomysły się skończyły". Może to być bal karnawałowy, maraton filmowy, impreza halloweenowa lub wieczór grania w gry planszowe. Okazji i pomysłów jest nieskończenie wiele, wszystko zależy od Ciebie!
Gdy już będziesz wiedziała, co dokładnie chcesz zrobić, stwórz listę gości.
Następnie możesz zająć się zaproszeniami. Myślę, że takie wręczane osobiście, zrobią największe wrażenie na Twoich znajomych. Możesz popisać się swoim talentem plastycznym, lub skorzystać z gotowców, których przykłady przedstawim poniżej.







Wszystkie te grafiki wzięłam z tej strony, TUTAJ możecie zobaczyć więcej przykładów zaproszeń. :)


Kiedy już stworzysz i rozdasz zaproszenia, warto by się zająć przygotowaniem.
Pierwszą rzeczą,która przychodzi mi na myśl, kiedy organizuję jakieś przyjęcie jest jedzenie. Pzecież trzeba mnieć coś, co można podać gościom. Ustal, co będzie Wam wszystkim najbardziej smakować i sporządź menu.
Ja poniżej przedstawiam Wam dwa przepisy, proste i szybkie w wykonaniu.





Muffinki są bardzo proste w wykonaniu, a przy tym przepyszne!
Z tego przepisu wychodzi ok. 20 muffinek średniej wielkości.

   Składnini:

  • 150 g masła
  • 150 g czekolady (dowolnej, deserowej, mlecznej, białej lub gorzkiej)
  • 300 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka kawy zbożowej lub kakao
  • 1 szklanka (190 g) cukru
  • 1 łyżka cukru wanilinowego
  • 2 duże jajka (L)
  • 170 ml mleka
  • odrobina cynamonu


    Przygotowanie


    • Piekarnik nagrzać do 190 stopni C. Na blaszce rozłożyć foremki do Muffinek. Ja korzystam z silikonowych Ikei i bardzo mi się sprawdzają. Masło roztopić i ostudzić. Czekoladę pokroić na kawałeczki.
    • Mąkę przesiać do miski razem z proszkiem do pieczenia, sodą, kakao, kawą zbożową i cynamonem. Dodać cukier, cukier wanilinowy, wymieszać, odstawić.
    • Jajka rozmiksować w drugiej misce razem z mlekiem.
    • Wszystkie składniki delikatnie miksować: do sypkich, przesianych składników dodajemy masę jajeczną, a następnie  roztopione masło, a po chwili posiekaną czekoladę. Mieszamy krótko (3 - 4 ruchy łyżką). Ciasto powinno być dość gęste i dobrze wymieszane.
    • Masę wyłożyć do foremek i wstawić do piekarnika. Piec przez około 20 - 23 minuty, do czasu aż muffiny urosną, na wierzchu utworzy się skorupka a wetknięty patyczek będzie suchy. 
      Muffiny ozdobiłam wykałaczkami z "flagami" z taśmy Washi Tape. :)




      Przygotowanie takiego popcornu jest prostsze niż może się to wydawać! Wystarczy przygotować popcorn (najlepiej maślany) w mikrofali. Następnie w kąpieli wodnej rozpuszczamy kilka krówek z odrobiną mleka. Łyżką delikatnie oblewamy popcorn zrobionym przez siebie karmelem. Wystarczy poczekać, aż zastygnie i przekąska gotowa!



      Zaraz za jedzeniem do głowy przychodzą mi rzeczy, które można robić na przyjęciu. Przecież nie chcesz, żeby Twoi goście się nudzili. Zaplanuj gry i filmy, które mogą być planem awaryjnym. W razie, gdy głowne plany nie wypalą, Wy będziecie mieli co robić. Możesz zorganizować też jakieś konkursy lub zabawy, takie jak kalambury, karaoke, czy tabu. Warto mieć pod ręką zawsze jakiś plan.

      Nie zapomnij też o dekoracjach! Niech Twoje przyjęcie ma klimat! Ja tym razem stworzyłam proste horągiewki, lecz dekoracje dopasuj do tematyki zabawy. Jeśli organizujesz przyjęcie Halloweenowe, niech nie zabraknie dyń, prześcieradeł i świeczek, a jeśli to bal karnawałowy, to pamiętak o balonach i confetti!




      I to już w sumie wszystko, co mogę powiedzieć, na temat organizowania przyjęć. Bawcie się dobrze i nie zapomnijcie o robieniu zdjęć, które będą potem stanowić idealną pamiątkę! :)



      A jak Ty sprawiasz, że przyjęcie było udane?

       

Podróż do przyszłości

To nie wymaga wiele wysiłku. Pracy też. Wystarczy, że usiądziesz i chwilę pomyślisz. Słowa same wypłyną z Twojego serca. Tutaj nie chodzi o to, żeby wymyślić niesamowitą historię. Napisz to, co w danej chwili przyjdzie Ci do głowy. Jakie są Twoje marzenia? Co chcesz robić w przyszłości? Jakie cele zamierzasz osiągnąć w najbliższym czasie? Włącz dobrą muzykę, zamknij się na chwilę w swoim pokoju. To nie może być takie trudne.



Czy nigdy nie fascynowały Ciebie ręcznie pisane listy? Odmiana od zer i jedynek, które każdego dnia wysyłamy i otrzymujemy w postaci e - maili, wiadomości, powiadomień na Facebooku? Trzymając prawdziwą kartkę można poczuć zaangażowanie, trud włożony w napisanie listu ładnym pismem, w poprawność językową. Wbrew pozorom, to coś zupełnie innego niż zwykłe e - maile.





Zapytasz się jak to zrobić. Nic prostszego. Weź kopertę. Ten list będzie wyjątkowy, bo będzie do Ciebie. Do Ciebie z przyszłości. Ustal, kiedy chcesz otworzyć ten list. Za rok? Za dwa? Kiedy będziesz brać ślub? Czy kiedy będziesz staruszką mieszkającą z puszystymi kotami? Wszystko zależy od Ciebie. Zaznacz, że nikt oprócz Ciebie nie ma prawa czytania tego listu. Jeśli jest to możliwe, zapisz w telefonie powiadomienie na dzień w którym masz otworzyć list. Przecież nie możesz zapomnieć o tak ważnej dacie.
Ja napisałam dwa listy. Jeden na początek przyszłego roku, a drugi do przeczytania w dniu moich 18 urodzin.







Co dalej? Weź kartkę. To nie musi być formalny list. Równie dobrze, może to być mapa myśli lub historia obrazkowa. List oficjalny, jaki pisze się tylko na lekcjach polskiego będzie jednak najłatwiejszą formą. Teraz jest miejsce na twoją inwencję twórczą. Możesz napisać dosłownie o wszystkim. Pomyśl, co najchętniej byś przeczytała w takim liście, a pomysły same przyjdą do głowy.
Jak nadal nie masz pojęcia, możesz skorzystać z moich propozycji.



Co aktualnie dzieje się w Twoim życiu?
Jakie są Twoje marzenia?
Co chciałabyś robić najbliższym czasie?
Jak powinien wyglądać Twój wymarzony dom?
Jakie kraje chciałabyś zwiedzić?
Jakie rady dałabyś sobie z przyszłości?














Gdy już odpowiesz na te i wiele innych pytań zaklej dokładnie list i odłóż go w miejsce, w którym będzie on w 100% bezpieczny.
Miłego czytania w przyszłości!




Zdjęcia z zimnymi ogniami to niezwykłe doświadczenie. Nigdy nie wiesz, jak bardzo zdjęcie Cie zaskoczy. :)

Jak sprawić, aby Nowy Rok był lepszy od poprzednich?

Przepraszam za tak długą przerwę. Każdemu należy się odpoczynek, a musicie uwierzyć, że ostatnie tygodnie nie należały dla mnie do najłatwiejszych.


Więc mamy styczeń! Jak co roku w każdym z nas w tym okresie zapala się czerwona lampka. "Muszę coś z sobą zrobić". "Zmienię się w tym roku". Nie uwierzę, że jest tutaj osoba, która nigdy nie pomyślała w ten sposób.
Prawdą jest jednak, że zazwyczaj nawet przy bardzo dużych chęciach nasze noworoczne postanowienia nie przekładają się na czyny, a nawet jeśli tak się dzieje, to zapominamy o nich w połowie stycznia.
Ze mną zazwyczaj było podobnie. Raz dłużej, raz krócej ciągnęłam swoje szalone pomysły mające na celu zmienianie życia. Zapisywałam stosy planów, o których prędko zapominałam.



W tym roku będzie inaczej. Stawiam sobie jasne warunki i mam nadzieję, że uda mi się w nich wytrwać do końca roku. Wam roponuję to samo i przedstawiam poniżej kilka wskazówek dotyczących postanowień noworocznych.

1. Planuj i zapisuj

Nie wiem jak Wam, ale mnie osobiście o wiele łatwiej realizuje się różne zdania, kiedy wszystko sobie dokładnie rozpiszę. Jak mam plan i jasno postawione zadania na kartce od razu wszystko idzie szybciej i sprawniej.
Odhaczam kolejne obowiązki i prędzej czy później mam wszystko zrobione.
Zazwyczaj tworzę listę z podpunktami, bo tak jest najszybciej, lecz równie użyteczna może być mapa myśli lub inne graficzne rozwiązanie.
Korzystaj z tego, co jest dla Ciebie najwygodniejsze.
Podziel cele na kategorie, ustal, które są bardziej, a które mniej pilne.
Weź pod uwagę zadania długo i krótkoterminowe. Sukces gwarantowany!

2. Ustal sposób motywacji

"Jak wykonam te zadania to..."
"Jak wytrwam w postanowieniach to..."
Ustal, w jaki sposób będziesz motytować samą siebie do spełniania postanowień.
Nie musi to być nic wielkiego, lecz rzecz, która wrazie kryzysu przekona Ciebie, że warto trzymać się noworocznej listy np. "Jak wykonam 15 zadań kupię sobie ciekawą książkę", "Jak wytrwam w tym postanowieniu miesiąc to pójdę na kawę do miasta". Wybierz coś dla siebie!

3. Uwierz siebie

Niezależnie ile już razy nie udało Ci się wytrwać w postanowieniach. Może tym razem będzie lepiej. Nie przestawaj próbować, bo nawet nieudane próby są lepsze od tego, gdybyś nie robił, nie robiła nic.



Oprócz standardowych list z postanowieniami mam dla Was kilka bardzej kreatywnych propozycji na Nowy Rok.



Możesz założyć słoik dobrych myśli. Działa on w dwie strony, tzn. albo możesz codziennie wrzucać do niego karteczki z dobrymi myślami i sentencjami, albo przygotować pulę karteczek i codziennie czytać jedną z nich. Ten drugi pomysł jest moim zdaniem ciekawszy, ale także znacznie bardziej pracochłonny. Jednak taka trafiona sentencja może poprawić Ci humor na cały dzień. :)

Alternatywą dla sentencji może być słoik ze wspomnieniami. Gdy zdarzy się coś wartego zapamiętania po prostu zapisujesz to na karteczce i chowasz do słoika.
Już sobie wyobrażam ile byłoby zabawy przy czytaniu tego!



Jeżeli planujesz poprawić swoją formę w nadchodządym roku to przyda Ci się plan treningowy. Ustal jakie świczenia chcesz włączyć do planu. Codziennie zaznaczaj swój postęp. Pamiętaj, żeby ułożyć plan w ten sposób, żeby się nie przemęczyć. Zawsze można też skorzystać z gotowego planu.



Nigdy nie potrafiłam oszczędzać. Zawsze jak dostawałam jakieś większe kieszonkowe, rozchodziło się ono w mgnieniu oka. Ostatnio jest z tym coraz lepiej, ale mimo wszystko ustaliłam prosty system. Po każdym wykonanym zadaniu z listy noworocznej wrzucam złotówkę do skarbonki. Na koniec roku za zaoszczędzoną sumę kupię prezenty świąteczne rodzinie. Będę miała o jeden wydatek mniej. :)



Ostatnim pomysłem w dzisiejszym poście jest... list do siebie. Napisz list, w którym zawrzesz swoje plany na ten rok, co chciałabyś zrealizować, jakie są Twoje aktualne marzenia i postanowienia. Zaklej kopertę i zaznacz, by nie otwierać przed wyznaczoną datą. Za rok będziesz mogła podsumować - co zrealizowałaś, a co nie, a także będziesz miała przyjemność przeczytać list od siebie z przeszłości! 





Mam nadzieję, że moje rady przydadzą Wam się, a nadchodzący rok 2016 bedzie lepszy od wszystkich pozostałych.

A jak Wy sprawiacie, że łatwiej Wam wytrwać 
w noworocznych postanowieniach?

Szkolny survival: Jak przetrwać wśród natłoku obowiązków?

Witajcie!
Nie wiem jak u Was, ale u mnie minął już powakacyjny stan depresyjny, a na jego miejsce trafiło proste zdanie - "Byle do świąt". Szkoła mija dzień za dniem. Jestem już po pierwszych sprawdzianach i kartkówkach, a nauczyciele zaczynają się ścigać w zajmowaniu terminów na kolejne prace klasowe. W naszym statucie szkolnym jest jasno określone, że nie mogą być więcej niż trzy sprawdziany w tygodniu, lecz nie zawsze nauczyciele przestrzegają tej zasady. Pod koniec semestru bywają takie tygodnie, że mam cztery sprawdziany, poprawę, jakąś zaległą pracę klasową oraz wszelkie kartkówki i odpowiedzi "żeby była wystarczająca liczba ocen". I co zrobić w takiej sytuacji? To wszystko brzmi jak najgorszy koszmar. W końcu jednak musi być sposób, żeby podołać temu wszystkiemu nie zarywając trzech nocy pod rząd.

Z góry mówię - z pewnościa nie jestem przykładem godnym naśladowania.
To o czym tutaj piszę to są złote zasady, których staram się przestrzegać, lecz jak wszytkim wiadomo, nie zawsze wszystko się udaje... Jednak warto próbować. Takiej motywacji jak w tym roku nie miałam jeszcze nigdy, więc mam nadzieję, że nie będę musiała (zbyt często) odwoływać się do tak ostatecznych metod, jakimi są ściągi. Chyba każdy, kto się nad tym kiedykolwiek zastanawiał, to wie, że robienie ściąg niepopłaca, bo wiedza wiedzą, a oceny ocenami i to, że kiedyś godzinami powtarzaliśmy budowę układu pokarmowego zwróci nam się wielokrotnie. Więc przejdźmy do sedna...




Rób przejrzyste notatki.
Podkreślone tematy, zaznaczone ważne pojęcia. O wiele łatwiej uczyć się z dobrze przygotowanych notatek, niż a nabazgranych kilku słów na krzyż bez ładu i składu.

Rób przerwy w czasie nauki.
Ustal swój system. Np. Po skończonej nauce danego przemiotu / po pół godziny nauki, mogę przez ... minut poprzeglądać internet / mogę porobić coś co lubię przez ... minut.



Korzystaj ze zróżnicowanych metod nauki.
Rób fiszki, jak uczysz się słówek. Mapę myśli, gdy musisz nauczyć się tzw. pamięciówki. Znajdź różne sposoby, dzięki którym nauka będzie przyjemniejsza.

Sprzątaj miejsce pracy. 
Prosta sprawa - w czystym się lepiej żyje. Książki zalegające na biurku od razu ułóż na półce, a "latające" kartki odłóż na miejsce. Nauka od razu pójdzie Ci łatwiej!



To, co masz zrobić jutro, zrób dziś. 
Ile razy bywa tak, że mamy na wykonanie zadania cały tydzień, a i tak robimy to późnym wieczorem w przeddzień oddania prac? Lepiej zrobić wszystko za wcześnie, niż za późno!
Systematyczność się opłaca.
U mnie sprawdza się to w kontekście nauki gry na instrumencie. Trzeba grać codziennie, żeby osiągnąć upragnione wyniki. O wiele łatwiej jest też uczyć się codziennie po trochu niż zarywać noc dzień przed egzaminem.



Rzeczy, których wykonanie trwa krócej miż trzy minuty zrób od razu.
... bo po co odkładać na potem? O drobiazgach się szybko zapomina, a skoro ich wykonanie to kwestia chwili, to przecież lepiej zrobić wszystko od razu.

Planuj, zapisuj, miej swoją taktykę.
Dobrze wiedzieć, na czym stoisz. Łatwiej się zmotywować do pracy, kiedy wiesz, że danego dnia masz sporo rzeczy do zrobienia. Ja zapisuję wszystkie zadania w kalendarzu, żeby na pewno o niczym nie zapomnieć.



Motywacja to 98% sukcesu.
Jak podejdziesz do zadania z uśmiechem na Twarzy od razu pójdzie wszystko łatwiej. Przy dobrych chęciach jesteś w stanie zrobić więcej, niż się spodziewasz. :)

A jakie są Wasze sposoby na przetrwanie w szkole?

Spełniaj swoje marzenia, bo dziś jest Twój dzień!

Znowu zabiegana, znowu z mnóstwem spraw na głowie kompletnie zapomniałam, że miałam się porządnie wziąć za siebie. Pierwszy dzień września minął, a razem z nim okazja, aby zacząć swój nowy start. Porażka na całej linii... To co? Teraz czekamy do Nowego Roku?



Powyższy akapit ma stanowić satyrę jednego z naszych ludzkich zachowań. Może już wiecie jakiego...
Ludzkość uwielbia wielkie daty. Ogromne święta, które odrywają nas od szarej codzienności. Stanowią one często wymówkę dla naszego lenistwa.
"Zacznę od przyszłego tygodnia .... " 
"W Nowym Roku .... " 
"Od jutra ...."

Znacie takie teksty?
Na pewno każdemu z nas zdarzyło się skorzystać z powyższych powiedzeń niejednokrotnie. Ja sama notorycznie planowałam Wielkie Zmiany w moim życiu, które w 90% były po prostu niewypałem. Ale co zrobić, aby tak nie było??




Nie czekaj na nowy rok, początek miesiąca czy poniedziałek. Dziś jest Twój dzień i możesz wszystko! Chcesz się nauczyć tańczyć? Zapisz się na kurs tańca. Może Twoim marzeniem jest kariera kucharza? Przeszukaj internet w poszukiwaniu ciekawych przepisów i inspiracji. Świat jest w Twoich rękach!



Często zwalamy odpowiedzialność za nasze lenistwo na brak czasu. Skąd ja to znam... sama często tak robiłam. Jeśli czegoś bardzo pragniesz zawsze znajdziesz na to czas, nawet przy bardzo napiętym grafiku. Nie chcę się chwalić, ale jestem w stanie chodzić do szkoły muzycznej (czyt. 45 godzin zajęć tygodniowo + zespół 3h i orkiestra w soboty 5h), brać korepetycje z angielskiego, uczestniczyć w kółkach przedmiotowych, być aktywną harcerką, a do tego blogować i mimo wszystko mam trochę czasu na inne pasje, których mi nie brakuje. Czasami jest łatwiej, a czasami pod górkę, ale wszystko jest możliwe!



Nigdy nie wiadomo co się kiedyś wydarzy, więc czemu by tak nie zacząć spełniać swoje marzenia od zaraz? Zawsze będziesz o krok do przodu :)

Specjalnie z okazji dnia dzisiejszego stworzyłam sobie listę, która ma mi przypominać o moich "celach", które pomogą mi się zmienić na lepsze. Zachęcam każdego z Was do stworzenia takiej listy i powieszenia sobie w widocznym miejscu.




Mam nadzieję, że zmotywowałam każdego z Was chociaż odrobinę do działania i że od dzisiaj zaczniecie z podwojonymi siłami spełniać swoje marzenia.
Nigdy nie jest za późno na ten pierwszy krok! :)


Jak dobrze organizować swój czas?

Witajcie!
Pierwszy weekend! Nie wiem jak wam, ale mi te pierwsze cztery dni nauki minęły błyskawicznie. Zdążyłam sobie przypomnieć, jak to jest siedzieć po 45 minut w ławce, i jak wielka jest radość z powodu dzwonka na przerwę. Zostałam też wybrana na przewodniczącą klasy, z czego jestem bardzo dumna.  :) 

Myślę, że nie tylko ja przypomniałam sobie o tym, że teraz już nie można poświęcać całego popołudnia na hobby, wypoczywanie, czy też siedzenie przed komputerem. Ale czy na pewno?
Zakładam, że mam jeszcze trudniej od Was. Chodzę do szkoły muzycznej, gram na flecie poprzecznym i na fortepianie. A to oznacza przynajmniej godzinę grania - codziennie. Mam też o pięć przedmiotów więcej niż w normalnym gimnazjum. Nie znaczy to jednak, że nie znajduję codziennie chociaż chwili wytchnienia.

Co zrobić, żeby pogodzić przyjemności z obowiązkami?

1. Zapisuj wszystkie swoje zadania. Masz wtedy 100% pewności, że o niczym nie zapomnisz, a dodatkowo widzisz czy się zbliżasz do końca, czy musisz się spiąć żeby wszystko zdążyć jeszcze dzisiaj. (Nie polecam tej drugiej opcji.)

2. Od "1" jest pewien wyjątek, a mianowicie, krótkie zadania (np. poskładaj ciuchy, pościel łóżko) rób od razu. Więcej czasu zmarnujesz zapisując je niż je wykonując.

3. Zaczynaj od rzeczy najtrudniejszych, a kończ na najprostszych. Dlaczego? Im wcześniejsza godzina, tym łatwiej jest się skoncentrować i nauka przynosi więcej efektów, ponieważ mózg lepiej pracuje.

4. Rób przerwy! To bardzo ważne podczas nauki, aby co jakiś czas zrobić sobie przerwę. Wypić herbatę, pogadać z kimś czy normalnie poleżeć. Słyszałam, że dla lepszego przyswajania wiedzy dobrze jest w czasie takich przerw żonglować piłeczkami. (Nie próbowałam, ale może kiedyś?) Natomiast, zdecydowanie nie powinno się tego czasu spędzić w komputerze, czy przed telewizorem, ponieważ wtedy koncentrujemy się na przekazywanej nam treści, a przerwa jest po to, żeby odpocząć od natłoku informacji.
(Oczywiście nie zabraniam tu nikomu sprawdzić maila czy facebooka.)

5. Staraj się zachować różnorodność w swoich zadaniach, tzn. po wypracowaniu z języka polskiego zrób zadania z fizyki, a nie historię, na którą musisz wytłumaczyć, dlaczego doszło do III rozbioru Polski.
Wtedy możesz uniknąć znudzenia materiałem, co skutkuje tym, że szybciej skończysz naukę.

6. Zawsze skupiaj się tylko na jednej rzeczy, a nie na kilku na raz.
Najpierw skończ jedno, zanim zaczniesz drugie. To pozwala na większe efekty.

7. Lepiej wstać wcześniej, niż siedzieć do późna w nocy. Gwarantuję, że uczenie się po 1:00 czy 2:00 nie daje żadnych skutków. Burzysz swój zegar biologiczny według którego śpisz. O takiej godzinie graniczy z niemożliwym wkucie definicji czy słówek.

8. Jeszcze jedna rada, która skraca czas uczenia się o 100%. Ucz się  na podstawie skojarzeń.
Słówka, definicje, daty - na wszystko da się znaleźć skojarzenia.
Dla przykładu: Data założenia Rzymu: 753 r. p.n.e.
Jak zapamiętać? "na siedmiu pagórkach piętrzy (pięć - trzy) się Rzym"
Jak będziecie mieć problem z wymyśleniem skojarzenia, proszę piszcie,
bo w końcu co dwie głowy to nie jedna. :)
Dla przypomnienia mój e-mail: marcendio.avis@gmail.com

9. Utrzymuj wokół siebie porządek. Stosy książek i zeszytów, latające notatki czy inne rzeczy zdecydowanie rozpraszają nas czym utrudniają naukę.

10. Ostatnia złota rada. Motywacja to 98% sukcesu. Staraj się podchodzić do wszystkiego z optymizmem.
Jeśli wmówisz sobie, że nudniejszych zadań z geografii, to już się nie dało wymyślić, to przekonujesz sama siebie, że nie warto poświęcać czasu na takie rzeczy. A przecież, czy chcesz, czy nie - musisz to zrobić.
Jeśli natomiast uznasz, że to jest ostatecznie proste niczym przepisywanie z podręcznika i to śmiesznie łatwe, z pewnością koniec tego zadania przyjdzie szybciej niż sądzisz. :)

To tyle na teraz, proszę, dajcie znać, czy posty tego typu są dla Was, moich czytelników interesujące. :)
Miłego weekendu,
Avis

Poradnik Kolekcjonowania Autografów

Dziś bez żadnych dodatkowych wstępów, zapraszam do czytania! :)

Adresy
Właśnie. Adres jest krokiem w pisaniu listów, którego nie da się pominąć.
Pisząc listy można wysyłać je w różne miejsca. Do agencji aktora, bezpośrednio do domu aktora
(to tylko u niektórych), lub na adres produkcji w której ten aktor właśnie gra.
Ta trzecia opcja jest bardzo hm... ryzykowna ponieważ niewiadomo, czy dana produkcja przekazuje aktorom pocztę od fanów. Ja najczęściej (czytaj zawsze) korzystam z adresów do agencji poszczególnych celebrytów. Można je znaleźć na stronie fanmail.biz.
W wielu miejscach jest potwierdzona wiarygodność adresów z tej strony.
Zawsze jednak zanim wyślemy list warto upewnić się, czy dany aktor odpisuje na pocztę od fanów.
Można się też dowiedzieć, czy dany aktor wysyła autografy z dedykacją, pisze krótkie liściki do fanów czy może wysyła po prostu nadruki (zdjęcie z nadrukowanym autografem).
Zdarzają się tacy, co z góry ogłaszają, że nie odpisują, co nie znaczy, że nie robią wyjątków. :)

Na odpowiedź najczęściej czeka się około 3 miesięcy.
Niektórzy odpisują po 10 - 15 dniach, niektórzy po 2, 3, 6, miesiącach,
a na autograf Heleny Bonham Carter można czekać nawet 2 lata!

Następnym krokiem jest wypisanie koperty. Poza adresem celebryty powinno się w wyjątkowy sposób ozdobić kopertę, żeby była ona wyjątkowa, wyróżniała się z pomiędzy setek listów.
To czasami jest najtrudniejsze, ponieważ trzeba mieć pomysł.
Najczęściej spotykanym i również w sumie najprostszym sposobem
jest ozdobne napisanie imienia i nazwiska osoby, do której piszemy.
Warto też napisać z drugiej strony Do not bend (Nie zginać).
To powiększa nasze szanse na autograf w dobrym stanie, nie pogięty po długiej podróży.

Co powinno się znaleźć w takiej kopercie?
1. List - najlepiej napisany ręcznie, w języku angielskim, a przede wszystkim, od serca.
W liście powinno się zawrzeć podstawowe informacje tzn. jak się nazywasz,
ile masz lat, że jesteś fanem danej osoby. Powinno się również napisać dlaczego lubimy daną osobę,
jak ją poznaliśmy, jakie są nasze ulubione filmy/piosenki (zależy do kogo piszemy) tej gwiazdy.
Na koniec powinno się dopowiedzieć, że prosimy o autograf, lub autograf z dedykacją.

2. Międzynarodowy kupon IRC - jest to kupon, który agent danego aktora będzie mógł wymienić na znaczek aby odesłać autograf do fana. Jest to po to, aby agencja nie ponosiła kosztów przesyłki.
Taki kupon można kupić na poczcie, kosztuje on 4,50 zł. Powinno się go włożyć to koperty,
pod żadnym pozorem nigdzie nie przyklejać.

3. Zdjęcie - oczywiście musimy wysłać zdjęcie na którym ma być wykonany podpis.
Można dać ich więcej, 2-3, ale nie wolno przesadzić ponieważ aktor może uznać,
że chcesz zarobić na sprzedaży autografów.
Można w liście napisać dlaczego prosimy o wiele autografów.

4. Koperta zwrotna - mniejsza koperta w której zostanie wysłany z powrotem autograf.
Powinna od razu być zaadresowana do Ciebie.
Warto dopisać, aby nie zginać (ale o tym było wcześniej xD).
Do środka można dołożyć tekturkę, aby jeszcze bardziej ubezpieczyć autograf.

Kopertę warto wysłać jako niepolecony priorytet. Wtedy bardzo skracamy czas dostarczenia i zwiększamy szanse na dotarcie przesyłki we wskazany przez nas adres.

Na razie to na tyle :D
Pozdrawiam,
Avis

PS. Podczas tworzenia tego poradnika częściowo korzystałam z bloga Aleeex Smile. Bardzo jej dziękuję. :)

DIY Dla moli książkowych

Witajcie!
Dzisiejszy dzień, chociaż dość pochmurny przywiał do mnie chęci na wykonanie czegoś ciekawego.
Leżę tak sobie chora w łóżku i czytam książkę. Po przeczytaniu paru rozdziałów, pomyślałam sobie, że nie mam zakładki. Potrzeba matką wynalazków, bo dzisiaj nauczę was robić właśnie zakładki do książek.
Nie jest to nic trudnego a zakładki prezentują się wspaniałe. Jeszcze dodam że nie jest to mój autorski pomysł, ale wynaleziony w internecie jakiś czas temu i wykonany właśnie teraz. No, to do roboty! ;3
Wykonałam kolaż że zdjęciami uzupełniającymi moje wskazówki. Proszę go nie kopiować, jest wykonany całkowicie przeze mnie. :)
1. Potrzebne materiały:
- kwadratowa karteczka
- pisaki
- nożyczki
- ołówek
- linijka (opcjonalnie)
2. Karteczkę skladamy na pół, i jeszcze raz na pół (otrzymamy mniejszy kwadrat). Rozkładamy ją. (otrzymaliśmy z powrotem duży kwadrat "podzielony" na cztery ćwierci). Możemy narysować linie po tych krawędziach, żeby było łatwiej, ale nie trzeba. :)
3. Odcinamy jedną z ćwierci.
4. Ćwierci sąsiadujące z odciętym kawałkiem zginamy na pół po skosie do środka tak, żeby karteczka przypominała nam kształt "rakiety". :)
5. Jedną "nogę" rakiety zginamy do środka po wcześniej już wygiętej linii.
6. Drugą "nogę" rozkładamy (że zgięcia po przekątnej) i rożkiem staramy się delikatnie wsunąć pod pierwszą "nogę"
7. Po wykonaniu tych kroków powinniśmy otrzymać kwadrat o wielkości jednej ćwierci :)
8. "Grubszą" część naszego kwadracika ozdabiamy - jak kto chce
I... Ta ta ta damm!
Oto nasza nowa zakładka!
Jak się podoba pomysł?
Proszę, podzielcie się swoimi opiniami, pomysłami na ozdobienie czy pytaniami w komentarzach.
Możecie mi również przesłać zdjęcia swoich zakładowych wyrobów. :)
No, to dziś na tyle.
Ściskam,
Avis